top of page

Jak powstał Chicken Land?

Chicken Land powstawał w mojej głowie od lat i dojrzewał.

Kto mnie zna wie, że uwielbiam dzieci, dobrych ludzi, zwierzęta i święty spokój.

 

To właśnie dzieci, a właściwie przyjście na świat dziecka z nowego pokolenia,

tj. mojej wnuczki urealniło marzenia o takim miejscu.

W momencie życia, kiedy zostaje się babcią (uwielbiam być tak nazywana przez moją ukochaną M. i teraz już kolejną 2 moich wnucząt) pragnie się mieć zawsze czas dla dzieci swoich dzieci.

Praca na etat to 8 godzin blokady czasowej, a wnuki to skarb bezcenny przecież.  

Z tego powodu praca etatowa nie miała więc racji bytu.

I powstał… Chicken Land. Jest to dla mnie idealne połączenie tego, co daje szczęście, a dla Was może być fajnym sposobem na spędzenie wolnego czasu połączonego z niemal niezauważalną edukacją dzieci.

 

Zabawa i przebywanie wśród natury oraz najzwyklejszych zwierząt gospodarskich – kur, kóz oraz owiec okazuje się bardzo nietypową rozrywką i wielką frajdą dla dzieci w różnym wieku.

Sprawdźcie sami, zapraszam Was do Chicken Land!

Magdalena Gwiazda

525558711_18062413217215526_4407583052724521686_n.jpg

Zwierzęta

Nasza przygoda ze zwierzętami na farmie zaczęła się od… KUR . To one jako pierwsze zamieszkały w Chicken Land i do dziś są sercem naszego gospodarstwa. Uwielbiają towarzystwo ludzi – cieszą się na widok dzieci, dają się pogłaskać i można karmić je specjalnie przygotowanymi smakołykami z kubeczków.

 

Z czasem dołączyły do nas kozy – dziś mieszkają tu cztery wesołe samce i jedna samiczka. Są niezwykle ciekawskie, lubią zaglądać wszędzie i często wywołują uśmiech na twarzach odwiedzających.

 

Następne były owce , spokojne i łagodne, które wprowadzają na farmie atmosferę sielskiego spokoju.

 

Dziś w Chicken Land mieszkają różne zwierzęta gospodarskie, a wszystkie są traktowane z miłością i szacunkiem. Dbamy o to, by żyły w dobrobycie, miały odpowiednie warunki i mogły cieszyć się spokojnym życiem.

 

Dzieci odwiedzające farmę mogą poznać je w przyjaznej atmosferze, zobaczyć z bliska i przekonać się, że zwierzęta, nawet te gospodarskie, potrafią być pełne charakteru i radości.

527613777_18062976626215526_2080539391805305167_n.jpg

Uprawy

Nasza przygoda z uprawami zaczęła się od pola ziemniaczanego, które z roku na rok stawało się coraz większe. To właśnie tam dzieci mogły po raz pierwszy doświadczyć radości wspólnych wykopków i zobaczyć, jak wiele satysfakcji daje własnoręczne zbieranie plonów.

 

Z czasem pojawiły się także dynie, a wraz z nimi nasze coroczne Święto Dyni – pełne barw, uśmiechu i jesiennej magii.

 

Kolejnym krokiem było stworzenie ogrodu warzywno-owocowego o powierzchni 1000 m². Dziś rosną w nim przeróżne warzywa, owoce i zioła, które dzieci mogą poznać i odkrywać wszystkimi zmysłami.

 

Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że w sianiu, sadzeniu i zbieraniu plonów towarzyszą nam nasi mali goście. Razem uczymy się, jak z małego nasionka wyrasta coś, co później trafia na stół – i jak cudownie smakuje własna praca.

bottom of page