Ensuring a Safe Operations Your children are safe in our program. Learn More

Jak powstał Chicken Land?
Chicken Land powstawał w mojej głowie od lat i dojrzewał.
Kto mnie zna wie, że uwielbiam dzieci, dobrych ludzi, zwierzęta i święty spokój.
To właśnie dzieci, a właściwie przyjście na świat dziecka z nowego pokolenia,
tj. mojej wnuczki urealniło marzenia o takim miejscu.
W momencie życia, kiedy zostaje się babcią (uwielbiam być tak nazywana przez moją ukochaną M. i teraz już kolejną 2 moich wnucząt) pragnie się mieć zawsze czas dla dzieci swoich dzieci.
Praca na etat to 8 godzin blokady czasowej, a wnuki to skarb bezcenny przecież.
Z tego powodu praca etatowa nie miała więc racji bytu.
I powstał… Chicken Land. Jest to dla mnie idealne połączenie tego, co daje szczęście, a dla Was może być fajnym sposobem na spędzenie wolnego czasu połączonego z niemal niezauważalną edukacją dzieci.
Zabawa i przebywanie wśród natury oraz najzwyklejszych zwierząt gospodarskich – kur, kóz oraz owiec okazuje się bardzo nietypową rozrywką i wielką frajdą dla dzieci w różnym wieku.
Sprawdźcie sami, zapraszam Was do Chicken Land!
Magdalena Gwiazda

Zwierzęta
Nasza przygoda ze zwierzętami na farmie zaczęła się od… KUR . To one jako pierwsze zamieszkały w Chicken Land i do dziś są sercem naszego gospodarstwa. Uwielbiają towarzystwo ludzi – cieszą się na widok dzieci, dają się pogłaskać i można karmić je specjalnie przygotowanymi smakołykami z kubeczków.
Z czasem dołączyły do nas kozy – dziś mieszkają tu cztery wesołe samce i jedna samiczka. Są niezwykle ciekawskie, lubią zaglądać wszędzie i często wywołują uśmiech na twarzach odwiedzających.
Następne były owce , spokojne i łagodne, które wprowadzają na farmie atmosferę sielskiego spokoju.
Dziś w Chicken Land mieszkają różne zwierzęta gospodarskie, a wszystkie są traktowane z miłością i szacunkiem. Dbamy o to, by żyły w dobrobycie, miały odpowiednie warunki i mogły cieszyć się spokojnym życiem.
Dzieci odwiedzające farmę mogą poznać je w przyjaznej atmosferze, zobaczyć z bliska i przekonać się, że zwierzęta, nawet te gospodarskie, potrafią być pełne charakteru i radości.

Uprawy
Nasza przygoda z uprawami zaczęła się od pola ziemniaczanego, które z roku na rok stawało się coraz większe. To właśnie tam dzieci mogły po raz pierwszy doświadczyć radości wspólnych wykopków i zobaczyć, jak wiele satysfakcji daje własnoręczne zbieranie plonów.
Z czasem pojawiły się także dynie, a wraz z nimi nasze coroczne Święto Dyni – pełne barw, uśmiechu i jesiennej magii.
Kolejnym krokiem było stworzenie ogrodu warzywno-owocowego o powierzchni 1000 m². Dziś rosną w nim przeróżne warzywa, owoce i zioła, które dzieci mogą poznać i odkrywać wszystkimi zmysłami.
Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że w sianiu, sadzeniu i zbieraniu plonów towarzyszą nam nasi mali goście. Razem uczymy się, jak z małego nasionka wyrasta coś, co później trafia na stół – i jak cudownie smakuje własna praca.